| 08.11.2006 :: 00:45 | Link Kwadrans po dwunastej. Siedzę przy biurku i się śmieje. Dlaczego? Bo są goście i przy nich płakać nie wypada. W kuchni, tuż obok, nawiedzeni włosi pierdolą o sztuce, życiu i wartościach duchowych. Napierdalają spokojnym głosem zawsze kojarzącym mi się z cichaczami. Słodkopierdzące słowa wylewają się z ust guru a długowłose laski siedzą w kółeczku i wpatrują się w jego oświecone oblicze. Słodko. A już parę kroków dalej, pod prysznicami romowie napierdalają najgorszymi bluzgami po nie ma ciepłej wody. A dlaczego nie ma? Bo kurwa się jedna taka od godziny pod prysznicem kąpie i wszystka ciepła woda z broilera spłynęła rurami. I chuj, ale to niej jej wina i napierdala, krzyczy i wrzeszczy. Aktorzy/Artyści nadal wsłuchują się w każde sowo góru. A ja mam ochotę go obrzygać. Ja pierdole jak on syczy, wzdycha i gładziutko świergocze po włosku. Romowie siedzą cicho bo przyszedł ich Boss i kazał im milczeć. Boss jest wielki i włochaty. I bardzo sympatyczny. Zresztą z całej siódemki, która u nas mieszka, tylko jedna dziewczyna jest męcząca. Ta spod prysznica. Chuj wytrzymali 2 minuty, znów kurwa krzyczą! Zastanawiam się czy na mnie na srało jakieś bóstwo, czy w przeszłych wcieleniach byłem potworem/ gwałcicielem /suczymsynem że teraz musze użerać się z popierdolonymi mlaskającymi Szwedami, pierdzącymi Duńczykami, mokrymi Romami i nawiedzonymi Włochami?? Polacy też są i czasem też jebnięci ale przynajmniej mogę im powiedzieć poszoł won i wiedzą o co chodzi. Jedynym jasnym światełkiem tego wieczoru jest grek co po polsku gada jak ja czy ty (znaczy bardzo dobrze) od środy mieszka we Wro i jara się streetartem. Ktoś pali trawę bardzo mocno to czuje. O boże to z pokoju Romów. Szok, bo oni nie powinni takich rzeczy akceptować. Ahh wszędzie padają autorytety. Wszędzie! Oczywiście jestem głodny. To przez trawę, którą czuje. Pierwsza dobra wiadomość, spod prysznica wyszedł koleś. Została mi jeszcze krzykaczka na głowie. Znów wyjdę na laskofoba, ale ona jest najebana i bardzo głośno krzyczy że chce ciepłej wody. Wiec czeka aż się zagotuje, ja czekam aż wyjdzie. Potem tylko posprzątam prysznice i luz. Byłem w męskim przed chwilą. Jest ok, ale zastanawia mnie duża rdzawo czerwona plama na zasłonie... krew? Ciff i domestos to moje tablety na dobry sen. Będzie mi się śnił czarnobyl i atomowa bomba. Wszyscy spłoną w białym oślepiajacym blasku, jak te zarazki z reklamy. Zła wiadomość (ale z innej beczki) nie mogę czytać książki w pdf bo mój komputer nie obsługuje żadnego programu do tego rodzaju plików. Nie, nie mówcie mi że adobe ma minimalne wymagania. To i tak za dużo dla tej maszyny. Profesjonalny sprzęt biurowy! Chuj mu w dupę. My wolimy składanego kompa co jak ma włączone GG to już nie odpali Worda (zresztą worda nie mamy, bo po chuj nam!) a jak uda nam się dostać do rezerwacji to ze szczęścia palimy wotywne świece. Dziewczyna się zatrzasnęła. Kurwa, a mówiłem żeby się nie zamykała... może ucieknę do domu i obudzę rano wmawiając sobie ze to tylko zły sen, ze to nie moja zmiana i wcale mnie nie zwolnili. Jedynym plusem jest odświeżacz o zapachu świeżego prania. Rozumiecie. Jedynym plusem. Mały edit: Około 2:30 sprzątałem łazienki. Cisza i spokój, wszyscy śpią i mam luz. Ładnie, ładnie tylko wielka żółta plama szczocha w brodziku odrobinkę psuje mi humor. Kurwa, kto normalny leje pod prysznicem i nie potrafi nawet tego zamaskować? Chyba że chodziło o to abym taplał się w tym odchodach. – dziwna pokręcona zemsta za to lękliwe i brutalne podejście kultury romskiej do kobiecego ciała i biologii. A nad ranem około 4:30, zaczął się festiwal nocnych kąpieli zaserwowany mi przez artystów. Wstawali, siedzieli w łazience, pluskali się jak wściekłe kaczki i wracali spać. I tak co godzinkę wstawał kolejny koleś i wskakiwał na 30 minut pod prysznic. A potem znów do łóżka! Tylko ja, jak ten pajac usiłowałem spać na dwóch krzesłach. Nie da się. Komentuj (4) 25.11.2006 :: 23:02 | Link Łażę po pedalskich knajpach i łapię doła. Wszędzie kiepskie disco i faceci o spojrzeniu głodnego psa. Jeden gest i merdają ogonami, odsłaniaj gardło i cieszą się ze ktoś chce ich pogłaskać. Wytresowani przez żony i dzieci, zdesperowani ojcowie naszych rodzin. Sex z litości, wstęp siedem złotych. Nowy wrocławski darkroom. Komentuj (1) 30.11.2006 :: 12:55 | Link O drugiej w nocy coraz bardziej doskwiera mi zimno. Próbuję spać. Budzę się co chwilę, zastanawiając się gdzie jestem. Dzwonek, wchodzą dorodne wąsy w garniturze. Już wiem ze zwale sobie konia. Spuszczę mu się na twarz i odwrócę wzrok. 2- pieprza się od trzech godzin. Ona krzyczy w poduszkę, przestają aby nas nie obudzić. Nasłuchujemy w skupieniu. 2bis- przyszedł młody chłopak. To ja – mówi wchodząc w lepka ciemność pokoju. Wąsy uśmiechają się rozkosznie. O czwartej dziesięć, łysy student, odchodzi rozczarowany ceną pokoju. Dziewczyna patrzy na niego z wyrzutem. Wszyscy chcą się pieprzyć. Nawet lodówka buczy jak zakochany gołąb. Komentuj (5) |
RSS |