| 01.07.2009 :: 22:05 | Link wszyscy zadają mi pytanie - kiedy wracasz - a ja nie wiem. zniknęłaś, jak ta laska co schodzi do hadesu i zapada zima. tym razem zapadły tropiki i monsunowe deszcze. ja standardowo - na anginę. poszedłem dziś na ultimate test - i pan powiedział że to na pewno nie HIV, że to inaczej działa i żebym wyciął migdałki. przecież taki jest plan. pani wbiła mi igłę w łokciu i poleciała krew, stróżka. jak zwykle w tej poradni, było bardzo miło. teraz płuczę gardło wodą z solą, tej soli jest w chuj wiec i ten smak dość do dupy. ale jestem twardy, zrobiłem sobie tylko przerwę na napisanie tego zdania. *** pisze do ciebie maile, pewnie je czytasz bo czasem odpisujesz. długie maile piszesz a ja odpowiadam jednym zdanie. że np lampa się przyda. dziś wpadłem na pomysł jak połączyć śmierć i ten portret. opowiem jak wrócisz, ale to wszystko staje się bardzo estetyczne. nie wiem czy będzie narracja. może będzie. ale ja chyba chce opowiedzieć to samo, w kółko i w kółko to samo. i chce żeby było ładnie. być może nic więcej nie ma znaczenia i w tym sensie faktycznie test na FB działa. jebany Oscar Wilde. burze przychodzą znienacka, tylko kot ucieka pod łózko i wiem że będzie chujowo, że trzeba się bać. zamykam balkon. wiatr rozwala doniczki, łamie kwiatki. po burzy wszystko ładnie pachnie, przestraszone kwiaty chcą przekonać same siebie że już wszystko dobrze. już noc. *** dziś będę czytał książkę. już noc. Komentuj (2) |
RSS |